poniedziałek, 16 lutego 2015

you have to die a few times
before you can really live
CH. BUKOWSKI

BLAISE BOSSO
Czegoś szuka, choć wciąż nie ma pojęcia czego. Zapisuje kolejne wyświechtane zeszyty, by dać ujście swoim emocjom. Wypija hektolitry kawy niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania jego organizmu. Pali papierosa za papierosem, na widok mięsa odwraca z obrzydzeniem głowę i nieustannie czuje na sobie karcący wzrok rodzica. Doskonale wie, że nigdy nie będzie w stanie sprostać oczekiwaniom swojego ojca. Ma krowi kolczyk w nosie i ten pedalski w języku, kaleczy się coraz to nowymi tatuażami, a kiedy się pochyla spodnie spadają mu z tyłka, bo nie lubi nosić paska. Artysta. Oczywiście niezrozumiały. Prawdopodobne rozchwianie emocjonalne. Raz za dużo mówi, innym razem potrafi milczeć przez kilka dni z rzędu. Trochę krzyczy, kiedy ma zły humor. Trochę nawet bardzo. I pali, pali jeszcze więcej. A potem zamyka się i bazgrze coś, co tylko sam potrafi odczytać. Albo i nie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.