poniedziałek, 16 lutego 2015

nieskazitelnie

A N T H O N Y   R O L E Y W A R T 

Skarb samotnej matki, syn idealny, duma długich lat ciężkiej walki z biologicznym ojcem, któremu nie udało się zasiać w nim swojego nasienia nieczystości. Silna męska dłoń tej małej rodziny, posiadacz własnego zdania i jego obrońca, serce otwarte na ludzi i rzadko widywany uśmiech. Waleczność odziedziczona po matce, gamma uczuć także, stąd momenty załamania i haiku pisane na okienkach kalendarza co do swojej samotności. Z jednej strony zbyt zapracowany i zajęty dziennikarstwem, z drugiej skłonny do rzucenia tego wszystkiego i ruszenia w świat w poszukiwaniu szczęścia. Według matki odpowiednio wrażliwy, według własnego siebie zbyt kochliwy, zbyt dominujący, zbyt pragnący, zbyt porywczy, zbyt uparty, zbyt. Według matki obiekt westchnień wszystkich kobiet dookoła, według samego siebie posiadacz zbyt wielkiego szacunku do nich, aby móc się z jakąkolwiek związać. Matka może wychowała go aż za dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.